10.09.2014
Agnieszka Muszka

Derby dla Lwówka

Derby dla Lwówka

30 sierpnia br. Czarni Lwówek wygrali z Gryfem w derbach powiatu 1:0. Zwycięski gol padł około 15 min. przed końcem spotkania, do ostatniego gwizdka Czarni bronili wyniku, a GKS bezskutecznie chciał doprowadzić do remisu.

Na początku zapachniało ekstraklasą, bowiem piłkarzy wyprowadzili młodzi adepci futbolu ze szkółki piłkarskiej UKS. Od pierwszej minuty obie strony chciały powoli i konsekwentnie przedzierać się pod bramkę rywala i grały dość asekuracyjnie. Były chwile, gdy Czarni zagrażali bramce Króla, a w innych momentach piłkarze Gryfa atakowali bramkę Golby. W okolicach 20 min. Paweł Ślusarczyk wykończył wrzutę z prawej strony pola głową, jednak bramkarz LKS-u wyczuł intencje „Dzikiego” i w ostatniej chwili rzucił się do piłki, ratując swój zespół przed utratą bramki. Gryfowscy piłkarze cały czas mieli problem z tym „ostatnim podaniem”, które mogłoby otworzyć piłce drogę do siatki Czarnych. Do przerwy wiele się nie wydarzyło i pozostał remis 0:0. Po zmianie stron Gryf nadal atakował, jednak bez skutku. Większość akcji kończyła się na środku, przed polem karnym, gdzie Czarni zagęszczali pole, a żółto-niebiescy nie potrafili sobie z tym poradzić. Brakowało tzw. „przeboju” w akcjach naszych piłkarzy, bo goście dobrze radzili sobie w grze obronnej, przy niezbyt zdecydowanym ataku Gryfa. Wreszcie do napadu został wprowadzony Grzegorz Skwara – popularny „Kaczor” jeszcze kilka dni temu grał we Lwówku, a parę lat wstecz był graczem GKS-u. Paweł Ślusarczyk, schodząc z boiska, zostawił opaskę kapitańską Mateuszowi Baszakowi, który tym samym stał się najmłodszym kapitanem w seniorskiej drużynie Gryfa. Z dystansu przymierzył wreszcie Robert Rodziewicz, jednak piłka odbiła się od słupka i nieszczęśliwie minęła kolejny… Gryfowianie ustawiali się coraz wyżej, przez co tyły były mniej zabezpieczone, co po jednej z kontr wykorzystali goście. 15 minut przed końcem spotkania było 1:0 dla Lwówka. Goście nadal dobrze się bronili i czekali na kolejną kontrę, mieli nawet okazję na 2:0, jednak obrona GKS-u powstrzymała zapędy Czarnych. Kilka razy uderzać próbował Bartek Herman, jednak piłka mijała słupki bramki Golby. Gryfowska żyleta dopingowała ile sił w gardłach, lecz czas nieubłaganie grał na korzyść przyjezdnych. W ostatnich minutach spotkania rozpędzony piłkarz gości wpadł z impetem na „Królika”, bramkarz runął na ziemię w bólu, a faulujący otrzymał czerwoną kartkę od sędziego, który niebawem zakończył derby. Okazały się one szczęśliwe dla gości. Mimo początkowo nieprzyjaznej aury na Stadionie Miejskim im. Noela Wolnego w Gryfowie Śl. stawiło się wielu kibiców, w tym ci najwierniejsi. Warto wspomnieć, że tego dnia urodziny świętowali: prezes Gryfa Andrzej Badermann i lokalna legenda piłki nożnej – Daniel Koko! Największym wygranym tego dnia był debiutujący jako trener Tomasz Traube, którego podopieczni – trampkarze Gryfa wygrali swój pierwszy ligowy mecz z Fatmą Pobiedna 2:0.


print

Na skróty