13.08.2014
Agnieszka Muszka

Gryf kontra Olsza

Gryf kontra Olsza

2 sierpnia br. – w trzecim meczu kontrolnym przed nadchodzącymi rozgrywkami klasy okręgowej Gryf Gryfów Śląski wygrał na wyjeździe z Olszą Olszyna 2:1. Gospodarze otworzyli wynik spotkania i postawili gryfowskiemu zespołowi ciężkie warunki gry.

Od pierwszej minuty mecz był pod kontrolą piłkarzy Gryfa, którzy wymieniali dużo podań, dłużej utrzymywali się przy piłce i grali ciekawy dla oka futbol. Olsza postawiła początkowo na bronienie się całym zespołem i grę z kontry. Po około 25 min. gry gospodarze postanowili odważniej ruszyć w stronę bramki Gryfa, zdecydowanie częściej pojawiali się na połowie gości. W 39 min. Daniel Koko faulował zawodnika z Olszyny niedaleko bramki i sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł były zawodnik GKS-u – Mateusz Tyszkowski, którego strzał wybronił Damian Roskowiński, stojący między słupkami bramki gości. Gryf nie mógł się z tego faktu długo cieszyć, bowiem zaledwie minutę później Paweł Kmiecik w wyniku zamieszania pod bramką gości strzelił i otworzył wynik spotkania – 1:0 dla Olszy. Po 45 min. piłkarze z Gryfowa schodzili z murawy z niedosytem. Trener Rodziewicz w przerwie dosadnie wytłumaczył kilka kwestii zawodnikom i wszyscy zadeklarowali chęć walki i poprawy w drugiej części spotkania. Olsza nadal miała swoje okazje – jedną z ich akcji zakończył w 56 min. faulem Radosław Wójcikowski, który zamiast żółtej kartki równie dobrze mógł otrzymać czerwony kartonik od sędziego. Zaledwie dwie minuty później Gryf przeprowadził akcję lewym skrzydłem, którym urwał się Mateusz Baszak, debiutujący tego dnia w Gryfie. Ten młody, utalentowany piłkarz wrzucił piłkę tuż przed bramkę Olszy, a popularny „Dziki” dołożył nogę, wyrównując wynik spotkania. Asystujący przy tej bramce Mateusz popisał się również paroma technicznymi zwodami oraz wiele razy „uruchamiał” ofensywę GKS-u. Innym motorem napędowym gości był Tomasz Gandurski, który w 71 min. świetnie obsłużył Pawła Ślusarczyka, który kilka metrów od bramki z woleja uderzył ponad Piotrem Borkowskim (bramkarzem Olszy) i nie dał mu żadnych szans na obronę strzału. „Dziki” po raz drugi wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik spotkania na 2:1.


print

Na skróty