31.08.2012
Agnieszka Muszka

Stawka jest większa niż 8 MLD

Stawka jest większa niż 8 MLD

Co najmniej 8 miliardów złotych rocznie tracą polskie gminy, powiaty i województwa wskutek nieprzemyślanych zmian ustawowych władz centralnych. W obronie interesów samorządów, a co za tym idzie mieszkańców miast, miasteczek i gmin wiejskich wystąpił Komitet Inicjatywy Ustawodawczej z obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.

Komitet rozpoczął 5 lipca br. akcję zbierania podpisów pod projektem zmiany ustawy o dochodach samorządów. Gra toczy się o dużo większą stawkę niż 8 MLD. Chodzi o przyszłość Polski,  tempo jej rozwoju i możliwość wykorzystania kolejnych funduszy europejskich.

 

Reforma samorządowa jest najbardziej udaną reformą w wolnej Polsce. Udało się zdecentralizować władzę, samorządy zgromadziły olbrzymie doświadczenie i przejęły na siebie ciężar rozwoju Polski. Powstają kolejne inwestycje, podnosi się poziom życia mieszkańców. Samorządy stały się największymi inwestorami w Polsce. W latach 2009 – 2011 poziom tych inwestycji wynosił około 42-44 mld złotych rocznie (podczas gdy inwestycje sfinansowane z budżetu państwa wynosiły tylko 15 mld zł). Samorządy zrealizowały tysiące inwestycji na rzecz lokalnych społeczności. W tym czasie w ciągu każdego roku między innymi:

  • Wybudowano lub zmodernizowano ok. 7,5 tysięcy km dróg (ulic) gminnych, ponad tysiąc km dróg powiatowych i kilkaset km wojewódzkich (na drogi przeznaczano ok. 15 mld zł rocznie)
  • Kupiono setki nowych tramwajów i autobusów komunikacji miejskiej, modernizowano i budowano nowe linie tramwajowe, a w Warszawie rozpoczęto budowę drugiej linii metra (łącznie blisko 1 mld zł rocznie)
  • Zbudowano 5 tys. km nowych sieci kanalizacyjnych, zmodernizowano kolejne i oddano nowe oczyszczalnie ścieków, zmodernizowano ujęcia i stacje uzdatniania wody (łącznie 7 mld zł rocznie)
  • Uruchomiono nowe instalacje segregacji i zagospodarowania odpadów stałych, z niewielką pomocą państwa zbudowano 600 orlików, oddano do użytku kilkadziesiąt hal sportowych, pływalni
    i zmodernizowanych stadionów sportowych, nie licząc tych na Euro (łącznie ponad 4 mld zł rocznie)
  • Zbudowano, zmodernizowano lub gruntownie wyremontowano setki szkół i przedszkoli (ponad 3 mld zł rocznie)
  • Zbudowano dziesiątki sal koncertowych i widowiskowych, a w instytucje kultury inwestowano łącznie blisko 2 mld zł rocznie
  • Urządzono albo zmodernizowano tysiące hektarów parków i innych terenów zielonych

 

Badania OBOPu pokazują, że samorządy cieszą się wysokim poparciem wśród obywateli porównywalnym do poparcia dla Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

 

Rozwój wiąże się z zapewnieniem komfortu życia jak największej liczbie obywateli, zaś komfort życia sprowadza się do sprawnej i wiarygodnej opieki zdrowotnej, dobrej edukacji, szerokiego dostępu do kultury, wielu różnych możliwości wypoczynku, ale przede wszystkim do ciekawej, pewnej pracy. Na to wszystko mają bezpośredni wpływ samorządy i leży to w zakresie ich kompetencji, także problem zatrudnienia i tworzenia przyjaznej atmosfery dla przedsiębiorstw. Aktywna działalność samorządów jest największym atutem rozwojowym Polski. – podkreśla prof. Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

 

Kto zaciągnął hamulec ręczny polskim samorządom?

Władze centralne przekazały samorządom większość zadań rozwojowych Państwa, m.in. budowę dróg (innych niż krajowe), infrastruktury podziemnej, oczyszczalni ścieków, obiektów użyteczności publicznej. Złożyły także zobowiązanie wobec Unii Europejskiej, że pieniądze pozyskane z funduszy europejskich zostaną w istotnym zakresie wykorzystane. Należy podkreślić, że inwestycje z funduszy europejskich wymagały od samorządów współfinansowania i realizacji inwestycji towarzyszących.

 

Samorządy przejęły na siebie te obowiązki i polska „lokomotywa inwestycyjna” ruszyła pełną parą. Ale jeśli
w rozpędzonej lokomotywie zaciągniemy hamulec ręczny łatwo o katastrofę. Podobną analogię można odnieść do gospodarki. W latach 2005 – 2011 władze centralne wprowadziły liczne zmiany ustawowe, które spowodowały zmniejszenie dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego. Jednocześnie przekazały im nowe zadania albo rozszerzyły zakres dotychczas realizowanych zadań bez odpowiednich zmian w dochodach samorządów. Spowodowało to zachwianie równowagi finansowej samorządów. Na tym tle, prawdziwym wyzwaniem dla samorządów była realizacja założeń Narodowej Strategii Spójności i zadań, jakie postawił przez samorządami rząd, w zakresie wspierania wzrostu gospodarczego kraju i wykorzystanie środków z Unii Europejskiej, co dodatkowo zwiększyło ich obciążenia.

 

Papierowe decyzje, realne skutki

Skutki zmian ustawowych podjętych przez parlament spowodowały co najmniej 8 MLD PLN łącznego ubytku w dochodach gmin, powiatów i województw w skali roku. Kwota ta dotyczy jedynie tych zmian w ustawie, których konsekwencje finansowe zostały oszacowane.

 

Najpoważniejsze negatywne skutki finansowe dla samorządów, wynoszące 6,8 miliarda złotych, spowodowały zmiany w systemie podatku dochodowego od osób fizycznych (nowa, dwustopniowa skala podatkowa, ulgi „prorodzinne”), uchwalone w latach 2006 i 2007. Do trudnej sytuacji, w jakiej władze centralne postawiły samorządy, przyczynił się jeszcze fakt, że w ustawie z 13 listopada 2003 roku
o dochodach jednostek samorządu terytorialnego usunięto zasadę rekompensowania ubytków, jakie w ich dochodach własnych powodują zmiany prawne uchwalane przez sejm.

 

 

Nie tylko samorządy straciły wskutek zmian legislacyjnych. Rząd także odczuł efekty zmian w podatku PIT, z tą jednak różnicą, że zrekompensował sobie ubytki w budżecie państwa, podnosząc przedsiębiorcom
i obywatelom stawki VAT, akcyzy do paliw, składkę rentową i wprowadził podatek od kopalń. Niestety,
w podobny sposób nie mogły postąpić samorządy. Co więcej, podwyżki wprowadzone przez władzę centralną w trzech pierwszych przypadkach stanowią kolejne nowe koszty dla samorządów, w tym wzrost kosztów realizacji zadań, a więc dalsze pogorszenie stanu finansów jednostek samorządu terytorialnego.

 

Czy stać nas na krok do tyłu?

Stan zachwiania równowagi finansowej samorządów coraz bardziej się pogłębia. Najpoważniejszym skutkiem nieprzemyślanych decyzji ustawodawczych będzie zmniejszenie poziomu inwestycji lokalnych
i regionalnych, a więc zahamowanie rozwoju Polski.

 

– Zbliża się nowa perspektywa unijna na kolejne środki, które Polska będzie miała szansę wykorzystać na inwestycje, ale wymagają one współfinansowania. Z wieloletnich prognoz finansowych samorządów wynika, że przy obecnej sytuacji finansowej samorządy będą w stanie utrzymać poziom inwestycji na poziomie zaledwie 19 mld złotych rocznie w porównaniu do wcześniejszych 42-44 mld. To oznacza mniej dróg, mniej inwestycji lokalnych, mniej miejsc pracy. – zaznacza Andrzej Porawski, Dyrektor Biura Związku Miast Polskich, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. – To oznacza także, że w skali roku wpływy do budżetu państwa tylko z podatku VAT od inwestycji samorządowych zmniejszą się o około 6 mld złotych, a przecież inwestycje prorozwojowe generują także wzrost podatków dochodowych, które w przeważającej części zasilają budżet państwa. – dodaje Porawski.

 

Nie tylko inwestycje są zagrożone. Oprócz spadku inwestycji zagrożona jest realizacja bieżących zdań własnych gmin, powiatów i województw, czyli obsługa mieszkańców. Samorządy walczą więc także
o możliwość rzetelnego wykonywania swoich obowiązków wobec mieszkańców.

 

Obywatelski projekt ustawy w obronie interesów Polski i jej mieszkańców

Samorządy alarmowały kolejne władze centralne o utracie równowagi w systemie finansów już od 2007 roku. Została wtedy podjęta decyzja o utworzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, a w ramach Komisji utworzono specjalny zespół do spraw finansów. Niestety, zespół miał okazję tylko dwukrotnie spotkać się z przedstawicielami Ministerstwa Finansów – raz z Ministrem Finansów, a raz z jego zastępcą, z których nic nie wyniknęło.

 

Samorządy do tej pory nie doczekały się rzetelnej, merytorycznej debaty na temat finansów. Dodatkowo, kolejne decyzje władz centralnych powodują nie tylko straty finansowe dla samorządów, ale też powrót do Polski resortowej, przesadnie scentralizowanej.

 

Dlatego 28 maja br. z inicjatywy samorządowej powstał Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który opracował obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. 5 lipca br. Marszałek Sejmu, Ewa Kopacz przyjęła zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.

 

W skład Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej weszło 25 osób, reprezentujących interesy miast, miasteczek, powiatów i gmin wiejskich. Podpisy pod obywatelskim projektem ustawy będą zbierać w całej Polsce osoby związane z samorządami, ruchem samorządowym, radni, lokalne stowarzyszenia, a także wolontariusze. Akcję popierają wszystkie samorządy w Polsce.

 

Chcemy przywrócić stan równowagi w finansach samorządów, który pozwoli nam z jednej strony na świadczenie usług wobec mieszkańców, a z drugiej na kontynuację rozwoju Polski. Polski nie stać na zatrzymanie inwestycji. – podkreśla Andrzej Porawski – To nie są wymyślone inwestycje. Podziału zadań
w każdym kraju dokonuje Sejm. My chcemy realizować te inwestycje, jak również zapewniać mieszkańcom należną obsługę, ale nie jesteśmy cudotwórcami.
Sejm nakłada na samorządy dużą ilość zadań obowiązkowych, których realizacja wymaga coraz większych nakładów finansowych. Jednocześnie poprzez swoje polityczne decyzje zmniejsza dochody własne samorządów. Te obciążenia przerzuca na samorządy. – dodaje Porawski.

 

Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego zakłada

a)       przesunięcie pieniędzy podatników z budżetu centralnego do budżetów ich własnych gmin poprzez:

 

  • Zwiększenie udziału gmin w podatku PIT z 39,34% do 48,78%
  • Zwiększenie udziału powiatów w podatku PIT z 10,25% do 13,03%
  • Zwiększenie udziału województw w podatku PIT z 1,60% do 2.3%
  • Wprowadzenie nowej, ekologicznej subwencji ogólnej dla gmin, na terenie których występują prawnie chronione obiekty lub obszary o szczególnych walorach przyrodniczych, co ogranicza lokalne możliwości rozwojowe – ta zmiana spowoduje, że część funduszy ze środków zwrotnych nie zostanie skierowana razem z PIT-em do gmin podmiejskich, ale bezpośrednio do gmin, które z racji terenów chronionych nie mogą wydać pozwolenia na budowę na tych terenach i uzyskać podatku od nieruchomości

 

b)       przywrócenie zasady rekompensowania ubytków w dochodach własnych JST będących skutkiem zmian w ustawie.

 

 

Samorządy udowodniły, że lepiej sobie radzą z wykorzystaniem funduszy europejskich niż instytucje rządowe, podobnie jak lepiej znają lokalne potrzeby i będą wiedziały na co przeznaczyć uzyskane w ten sposób środki.

 

Odbudowa samorządu w Polsce zaowocowała ogromnymi sukcesami w wielu dziedzinach życia. Dzięki decentralizacji państwa i zaangażowaniu społeczności lokalnych i wybranych przez nie władz, poziom życia
w Polsce wzrósł w skali skoku cywilizacyjnego. Inwestycje lokalne, decydujące o warunkach życia ludzi
 i warunkach pracy małych i średnich przedsiębiorstw, są bowiem z reguły lepiej dostosowane do rzeczywistych potrzeb mieszkańców i przynoszą wysokie efekty społeczne i gospodarcze. Jest rzeczą ze wszech miar istotną, aby walka z zadłużeniem Państwa, nie zagroziła możliwości dalszego rozwoju lokalnego, który stanowi podstawę rozwoju kraju.
– zaznacza Jerzy Regulski, Społeczny Doradca Prezydenta R.P., Prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.

 

Samorządowcy liczą, że parlament i władze centralne podejmą dialog i dojdzie do merytorycznej dyskusji na temat udoskonalenia ustawodawstwa i większej autonomii dla samorządów, bo stawką nie jest wspomniane 8 MLD złotych, ale stabilność finansowa samorządów, świadome, zrównoważone prawodawstwo, wykorzystanie szansy, jaką dało nam wejście do UE i stworzenie z Polski kraju rozwiniętego
i konkurencyjnego gospodarczo.

 

Jeśli nie, to samorządy zostaną zmuszone do zredukowania swoich zadań i zawieszenia wielu niezbędnych projektów. Dziś stoją one przed dylematem: albo ciąć wydatki bieżące, czyli pogarszać obsługę ludności albo ciąć inwestycje. W pierwszym rzędzie będą redukować inwestycje. Ale wstrzymanie inwestycji w dłuższej perspektywie i tak wpłynie na obniżenie jakości życia mieszkańców.

 

Dodatkowe informacje:

 

Marta Głowacka

Biuro prasowe

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej

Tel.: +48 22 478 44 27

e-mail: mglowacka@stawka8mld.pl

print

Na skróty