27.05.2015
Agnieszka Muszka

Szybcy i wściekli

Szybcy i wściekli

17 maja br. na ulicach gryfowskich sołectw mogliśmy oglądać sceny jak z serii filmowej „Szybcy i wściekli”, z różnicą w legalności procederu. Impreza, w trakcie której najlepsi polscy kierowcy rajdowi przemknęli przez Wolbromów, Rząsiny i Ubocze, to jubileuszowa 30. edycja Rajdu Karkonoskiego.

Rajd rozpoczął się dzień wcześniej w Karpaczu, jednak to drugiego dnia w naszych okolicach odbyło się najwięcej OS’ów. Kierowcy ścigali się od godzin porannych do ok. godz. 14.00 (w sumie 6 Odcinków Specjalnych w gminach Gryfów Śl. i Mirsk). Wydarzenie przyciągnęło kibiców z odległych zakątków Polski oraz gości zza granicy. Gryfowska gmina (a szerzej powiat lwówecki, który udostępnił podlegające drogi) dawno nie miała takiej darmowej promocji. Wydarzenie rejestrowało mnóstwo fotoreporterów i kamerzystów, a nad głowami latały drony – takiej promocji na co dzień zdecydowanie brakuje naszym malowniczym okolicom.

W trakcie OS 6 wiodącego m.in. przez Lubomierz i Oleszną Podgórską doszło do groźnego wypadku. Z nieznanych przyczyn do kabiny załogi Radosław Typa / Daniel Siatkowski zaczęło dostawać się paliwo. Kierowca i pilot zauważyli niepokojącą sytuację, zatrzymali pojazd, jednak gdy chcieli wysiadać paliwo wybuchło. Radek doznał mocnych poparzeń twarzy, a jego pilot dłoni. Po tym zdarzeniu OS 6 został przerwany.

Po zmaganiach na naszych okolicznych drogach rajd przeniósł się na ulice Jeleniej Góry, gdzie odbył się „Power Stage”, czyli jazda po zamkniętym w pętlę odcinku drogi. W całym rajdzie zwyciężyła załoga Łukasz Habaj i Piotr Woś jadąca Fordem Fiestą R5. Drugie miejsce zajął trzykrotny Mistrz Polski Bryan Bouffier, z pilotem Thibault De La Haye. Francuska załoga jechała Fordem Fiestą Pronto. Ostatni stopień podium zajął duet Grzegorz Grzyb i Robert Hundla w Fordzie Fiesta R5. Rajd Karkonoski stanowił drugą rundę LOTOS Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Tekst: Mariusz Dragan

Żródło: Ziemia Lubańska

print

Na skróty