22.12.2011
Agnieszka Muszka

Z rowerem na szlaku

Z rowerem na szlaku

9. grudnia w Europejskim Centrum Kulturalno – Informacyjnym miejscowi pasjonaci jednośladów podsumowali tegoroczne wyprawy rowerowe.

Spotkanie miało bardzo uroczysty ale zarazem przyjazny charakter. Wszystkich połączyła wspólna pasja, która poprowadziła uczestników spotkania na rowerowy szlak po polsko-czeskim pograniczu. 
Spotkanie otworzył Jan Wysopal, kierujący Gryfowskim Towarzystwem Cyklistycznym działającym przy Towarzystwie Miłośników Gryfowa Śl. Zasłużonym osobom wręczył pamiątkowe dyplomy – m.in. Małgorzacie Szczepańskiej, Pawłowi Rubajowi i Henrykowi Babiczowi.
– Historia gryfowskiego Towarzystwa Cyklistycznego rozpoczęła się w 2010 roku, kiedy na zebraniu Towarzystwa Miłośników Gryfowa ktoś rzucił propozycję, żeby jakoś ten region rozsławić i wypromować – mówi Jan Wysopal. – Jednym z takich pierwszych pomysłów był wyścig dokoła Zamku Gryf na rowerach retro. Pojawiło się dwóch zapaleńców, którzy zaproponowali, żeby takie wyprawy robić już na stałe – zawsze w niedzielę, zawsze o godz. 10.00 i zawsze z gryfowskiego rynku. I tak to się zaczęło.
9 grudnia ostatecznie pożegnano tegoroczny sezon rowerowy i zaprezentowano zdjęcia z licznych wypraw, podczas których gryfowscy rowerzyści zrobili ok. 1500 km i przebili z dziesięć dętek, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jadąc rowerem mogli podziwiać pałace, zamki i kościoły, których tak naprawdę jadąc samochodem nigdy nie da się tak dobrze zobaczyć. Po garści wspomnień był czas na przyjacielskie pogawędki, dzielenie się wrażeniami przy smacznym domowym cieście i dobrej kawie.
Następny sezon będzie przebiegał pod hasłem „Przez góry i doliny po szlakach naszej gminy”. O szczegółach z pewnością poinformujemy.

Spotkanie miało bardzo uroczysty ale zarazem przyjazny charakter. Wszystkich połączyła wspólna pasja, która poprowadziła uczestników spotkania na rowerowy szlak po polsko-czeskim pograniczu. Spotkanie otworzył Jan Wysopal, kierujący Gryfowskim Towarzystwem Cyklistycznym działającym przy Towarzystwie Miłośników Gryfowa Śl. Zasłużonym osobom wręczył pamiątkowe dyplomy – m.in. Małgorzacie Szczepańskiej, Pawłowi Rubajowi i Henrykowi Babiczowi.- Historia gryfowskiego Towarzystwa Cyklistycznego rozpoczęła się w 2010 roku, kiedy na zebraniu Towarzystwa Miłośników Gryfowa ktoś rzucił propozycję, żeby jakoś ten region rozsławić i wypromować – mówi Jan Wysopal. 

 

Jednym z takich pierwszych pomysłów był wyścig dokoła Zamku Gryf na rowerach retro. Pojawiło się dwóch zapaleńców, którzy zaproponowali, żeby takie wyprawy robić już na stałe – zawsze w niedzielę, zawsze o godz. 10.00 i zawsze z gryfowskiego rynku. I tak to się zaczęło.9 grudnia ostatecznie pożegnano tegoroczny sezon rowerowy i zaprezentowano zdjęcia z licznych wypraw, podczas których gryfowscy rowerzyści zrobili ok. 1500 km i przebili z dziesięć dętek, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jadąc rowerem mogli podziwiać pałace, zamki i kościoły, których tak naprawdę jadąc samochodem nigdy nie da się tak dobrze zobaczyć. Po garści wspomnień był czas na przyjacielskie pogawędki, dzielenie się wrażeniami przy smacznym domowym cieście i dobrej kawie.Następny sezon będzie przebiegał pod hasłem „Przez góry i doliny po szlakach naszej gminy”. O szczegółach z pewnością poinformujemy.

print

Na skróty