12.07.2017
Agnieszka Muszka

Zakończenie cyklu spektakli Kolacja z Artystą

Zakończenie cyklu spektakli Kolacja z Artystą

To było niezwykłe zakończenie sezonu artystycznego w ramach cyklu „Kolacja z Artystą” w M-GOK Gryfowie Śląskim. 
Dzięki Jackowi Grondowemu, który zapragnął odświeżyć nieco zapomnianą twórczość Andrzeja Waligórskiego, mogliśmy w sobotni wieczór obcować ze sztuką przez duże „S”

To było niezwykłe zakończenie sezonu artystycznego w ramach cyklu „Kolacja z Artystą” w M-GOK Gryfowie Śląskim. Dzięki Jackowi Grondowemu, który zapragnął odświeżyć nieco zapomnianą twórczość Andrzeja Waligórskiego, mogliśmy w sobotni wieczór obcować ze sztuką przez duże „S”.

 Było obłędnie lirycznie, refleksyjnie, ale też zabawnie i rubasznie. Gościem specjalnym wydarzenia był Stanisław Szelc – polski satyryk, członek kabaretu ELITA, ale przede wszystkim uczeń i wychowanek Andrzeja Waligórskiego. W jego wykonaniu usłyszeliśmy kilka tekstów śpiewanych i mówionych, jak również anegdoty z życia mistrza. Oprawę muzyczną zapewnili znakomici jeleniogórscy muzycy: Marek Mikulski (gitara) oraz Witold Pelc (klarnet). 
Program miał swoją premierę 30 czerwca na deskach Teatru C.K. Norwida w Jeleniej Górze. Dzień później artyści odwiedzili Ośrodek Kultury w Gryfowie Śląskim. Kto nie był niech żałuje. Wieczory o takim nasyceniu wzruszeń i doznań artystycznych nie zdarzają się często.

Było obłędnie lirycznie, refleksyjnie, ale też zabawnie i rubasznie. Gościem specjalnym wydarzenia był Stanisław Szelc – polski satyryk, członek kabaretu ELITA, ale przede wszystkim uczeń i wychowanek Andrzeja Waligórskiego. W jego wykonaniu usłyszeliśmy kilka tekstów śpiewanych i mówionych, jak również anegdoty z życia mistrza. Oprawę muzyczną zapewnili znakomici jeleniogórscy muzycy: Marek Mikulski (gitara) oraz Witold Pelc (klarnet). Program miał swoją premierę 30 czerwca na deskach Teatru C.K. Norwida w Jeleniej Górze. Dzień później artyści odwiedzili Ośrodek Kultury w Gryfowie Śląskim. Kto nie był niech żałuje. Wieczory o takim nasyceniu wzruszeń i doznań artystycznych nie zdarzają się często.

Anna Michalkiewicz

print

Na skróty