08.04.2011
Agnieszka Muszka

Żółta Kartka

Żółta Kartka

Gryfowska straż miejska zapowiada, że będzie ostrzej niż dotychczas karać osoby, które nie sprzątają po swoich psach. Od kwietnia właściciele psów ignorujący przepisy porządkowe powinni liczyć się z możliwością ukarania mandatem, którego wysokość, zgodnie z art. 54 Kodeksu wykroczeń, może wynieść nawet 500 zł!

Do Urzędu Miasta coraz częściej wpływają skargi na właścicieli psów, którzy nie tylko nie mają zwyczaju sprzątać po swoich pupilach, ale też bez skrupułów wyprowadzają zwierzęta na place zabaw i pozwalają im załatwiać się w piaskownicach.

 

Ważne:
–  właściciele psów powinni wyprowadzać je tylko z użyciem smyczy i w kagańcu, z których uwalniać można tylko wówczas, kiedy pies nie zagraża osobom trzecim i mieniu, a właściciel kontroluje jego zachowanie.
Regulamin zabrania też:
–  wprowadzania psów do piaskownic i na place służące dzieciom jako teren do zabawy
i zobowiązuje właścicieli zwierząt domowych do:
– stosowania środków chroniących tereny publiczne przed zanieczyszczaniem ich przez zwierzęta
–  natychmiastowego uprzątnięcia zanieczyszczonych przez zwierzęta miejsc publicznych, ze szczególnym uwzględnieniem klatek schodowych, chodników, jezdni, placów, parkingów i terenów zielonych (postanowienie to nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z pomocy psów przewodników).

Dlaczego sprzątanie po psie jest ważne?
Psie odchody to dla miasta problem estetyczny, ale nie tylko. Owszem, szpecą place, ulice  czy chodniki i już choćby tylko z tego względu wywołują niezadowolenie mieszkańców i władz. Skupiając się na dyskusji o estetyce zapominamy jednak, że wszechobecne psie odchody to także źródło niebezpiecznych chorób odzwierzęcych takich jak np. toksokaroza czy bąblowiec. Najbardziej narażone na nie są dzieci bawiące się na trawnikach i w piaskownicach, z których korzystały psy, ale pasożyty i zarazki wydalane przez psy przynosi na podeszwach butów do swojego domu każdy mieszkaniec miasta. Trzeba o tym pamiętać i zwracać uwagę wszystkim, którzy nie sprzątając po swoich pupilach narażają nasze zdrowie.

 

Problem z psimi odchodami jest naprawdę duży i jak do tej pory nie poradziło sobie z nim jeszcze żadne polskie miasto, chociaż wszystkie próbują. Pamiętajmy, że tylko wspólne działania służb mundurowych i mieszkańców mogą przynieść oczekiwane efekty. Pomyślmy jak sympatycznie było by móc rozłożyć koc na trawniku w parku czy przed blokiem, bez obawy, że znajdziemy tam pozostawioną przez czworonoga „niespodziankę”.

print

Na skróty